Mateusz Widmański
Mikołajowi Kopernikowi – lubawian wybawicielowi
Będąc z wizytą u przyjaciela swego,
biskupa znanego Tiedemanna Giesego,
spragniony Kopernik zapragnął wody,
By się napić dla ochłody.
Żal mu się zrobiło mieszkańców tego grodu,
że zmuszeni są nosić ją z dalekiego wschodu.
W miejscowości Lipy – cenne jej źródła były,
a nogi noszących szybko się męczyły.
Przeto Kopernik wcale nie zwlekając,
doprowadził wodociąg, odpoczynek ludziom dając.
Zadowolony tedy rozkoszując się jej smakiem,
Pomyślał w dawnej dobie:
Lubawska woda nie ma równych sobie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz